Bez-nazwy-1_03

Parametry wody, ich badanie i modyfikowanie – co powinieneś wiedzieć?

Spróbuje trochę przybliżyć temat ‘testowania wody’, bo uważam, że każdy świadomy akwarysta powinien znać chociaż pewne podstawy i umieć się obracać w tym temacie w miarę swobodnie.   Co w ogóle badamy w akwarium? Ja osobiście wyróżniam 3 grupy parametrów: pierwsze to parametry podstawowe związane z warunkami ogólnymi, drugie to parametry związane z dojrzewaniem akwarium i trzecie to parametry, które musimy znać pod kątem roślin.  

PARAMETRY PODSTAWOWE

Ph

W grupie pierwszej mamy oczywiście odczyn wody czyli Ph. Nie wdając się  w szczegółym ten parametr określa nam czy mamy wodę kwaśną, obojętną czy zasadową w akwarium. Jest to jeden z podstawowych parametrów, który powinniśmy poznać jeżeli chcemy trzymać w akwarium organizmy żywe, ponieważ dążymy do odzworowania jak najlepszych warunków dla nich, dzięki czemu mogą dobrze się czuć, prezentować swoje naturalne zachowania i rozmnażać. Musimy pamiętać, ze ryby i krewetki pochodzą z różnych środowisk rozsianych po całym globie, w których panują różne warunki w tym rożny odczyn wód. To co jest dobre dla jednych organizmów, nie musi być wcale dobre dla drugich, a może być nawet szkodliwe czy wręcz zabójcze. Odczyn powinniśmy zbadać zarówno w samym akwarium jak i w wodzie, którą docelowo wykorzystujemy do uzupełniania w zbiorniku. Dlaczego? Ano dlatego, że możemy mieć jakieś rzeczy w akwarium, które nam modyfikują odczyn, czasem nawe bardzo znacznie w stosunku do tego co mamy w kranie czy studni. Bujanie parametrami przy każdej podmianie jest czymś czego powinniśmy unikać.Należy wiedzieć, że odczyn podawany jest w skali logarytmicznej. Oznacza to, że Ph 5.0 jest dokładnie 100x mniejszą wielkością niz 7.0, a nie tak jak można by myśleć 2x czy o 2 ‘punkty’ czy stopnie. Musimy o tym szczególnie pamiętać jak modyfikujemy odczyn w akwarium. Początkujący często o tym zapominają i dokonują zmian bardzo nagle, bo to przecież tylko zmiana o 2.0 (‘co za różnica’). Tymczasem tak duża i szybka zmiana, dla większości ryb może być śmiertelna. Wszelkie zmiany nie powinny być większe niż 0,5 na dobę.

Modyfikowanie Ph.

Ph w akwarium zazwyczaj modyfikuje się poprzez wykorzystywanie specjalnych preparatów, zazwyczaj o nazwach w stylu Ph-, Ph+ lub podobnie. Zbijanie Ph jest dosyć proste, bo zazwyczaj polega na dodawaniu do wody takiej czy innej formy kwasu. Modyfikując Ph musimy pamiętać jednak, że jest ono silnie związana z twardością wody. Co do zasady w wodzie miękkiej bardzo łatwo zmienić odczyn, a w wodzie twardej znacznie trudniej. Musimy zatem zachować ostrożność, szczególnie jak mamy miękką wodę, lub wodę z filtra RO. Wtedy nawet niewielka ilość preparatu obniżającego Ph może powodować dużą zmianę Ph. Ph można zmieniać również za pomocą różnych bardziej naturalnych metod – dodając liście ketapangu do akwarium, szyszki olchowe lub wywary z nich czy filtrując wodę przez torf – w ten sposób będziemy głównie obniżać delikatnie odczyn. Chociaż i tutaj trzeba trzymac rękę na pulsie i kontrolować zmianę parametrów.  

Twardość wody

W akwarium wyrożniamy 2 twardości: KH czyli twardość węglanowa, oraz GH czyli twardość ogólną. Ta pierwsza jest związana z jonami wapniowymi, druga ze wszystkimi pozostałymi. Twardości podajemy  w stopniach niemieckich i oznaczamy jako dh. Podobnie jak z Ph twardość wody ma duże znaczenia dla ryb i stworzeń, które chcemy hodować – jedne lubią wody bardzo miękkie, inne bardzo twarde. Hodowcy zazwyczaj jak chcą rozmnożyć jakieś ryby to muszą dodawać do zbiornika wodę miękką, która symuluje rybom okres deszczowy i pobudza je do tarła. Twardość ma też duże znaczenia dla uprawy roślin, tutaj akwaryści zazwyczaj starają się uzyskać wodę miękką lub średnio twardą. Twardość podobnie jak odczyn powinniśmy znać za równo w zbiorniku jak i w ujęciu wody.

Modyfikowanie twardości

Najprostszą metodę na obniżanie twardości jest dodawanie do zbiornika miękkiej wody – albo demineralizowanej (jak do akumulatorów) albo takiej uzyskanej z filtra odwróconej osmozy (RO).Twardość węglanową możemy obniżać poprzez dodawanie do wody kwasów, musimy jednak zachować szczególną ostrożność i pamiętać o uwagach z poprzedniego punktu o Ph.Twardości można również modyfikować poprzez specjalistyczne wkłady żywiczne do filtrów, które pobierają jedne pierwiastki, a oddają drugie. Tego typu rozwiązania mają jednak sens tylko przy małych zbiornikach, gdzie nie potrzebujemy dużych ilości wody. Poza tym musimy pamiętać, że żywice działają na zasadzie wymiany jonów czyli zabierają jedne, a oddają drugie. W ten sposób możemy zmniejszyć twardość, ale tylko tą, którą jesteśmy w stanie wykryć testami, w rzeczywistości w wodzie doszło tylko do zamiany jednych pierwiastków na drugie. Oznacza to, że np. krewetki, które potrzebują niskiej przewodności wody (czyli ogólnie niewielkiej ilości rozpuszczonych minerałów w wodzie) mogą nie czuć się komfortowo, bo de facto przewodności nie zmieniliśmy.  Wpływ zamiany jednych pierwiastków na drugie jest również trudny do oceny w kwestii roślin. Zazwyczaj stosując wymieniacze jonowe dochodzi do zamiany jonów wapniowych i magnezowych na sodowe. Brakuje jednak jednoznacznych informacji jaki wpływ ma to na rośliny.Podwyższanie twardości jest na szczęście dużo prostsze i polega zazwyczaj na dodwaniu do wody gotowych odpowiednio zbilansowanych mineralizatorów. Umieszczenie również niektórych skał czy żwirów może znacznie zwiększać twardość, gdzyż po prostu rozpuszczają się one wolniej lub szybciej w wodzie. Tutaj zamykamy rozdział poświęcony podstawowym parametrom wody. Ph i twardość wody to absolutne minimum jakie powinniśmy znać zanim będziemy chcieli wpuścić do zbiornika jakieś zwierzęta. Musimy pamietać, że parametry te potrafią się dosyć znacznei zmieniać w obrębie dzielnicy czy miasta i fakt, ze sąsiad 2 ulice dalej ma taką wodę wcale nie znaczy, ze my mamy taką samą. W przypadku czerpania wody z ujęć podziemnych i studni musimy być również szczególnie czujni, gdyż często woda w nich ma bardzo odmienne parametry od wody wodociągowej.

PARAMETRY ZWIĄZANE Z DOJRZEWANIEM ZBIORNIKA

NH3 i NO2

W tym rozdziale będzie pokrótce o 2 parametrach, tj. o jonach amonowych NH3 i azotynach czyli NO2.Oba te parametry związane są z tzw. cyklem azotowym czyli cyklem, który zachodzi w każdym zdrowo funkcjonującym zbiorniku. W dużym uproszczeniu cykl ten wygląda tak: materia organiczna (resztki, odchody)  -> nh3 -> no2 -> no3.Za równo NH3 jak i NO2 nie powinny praktycznie w ogóle występować w dobrze prowadzonym zbiorniku. Oba są silnymi truciznami dla większości mieszkańców akwarium. Dlatego właśnie tak ważne jest ich kontrolowanie, szczególnie wtedy, kiedy mogą być obecne w akwa czyli w momencie zakładania zbiornika. Tak długo jak testy pokazują ich obecność nie powinno się wprowadzać żadnych ryb i krewetek, które będą powodować zwiększanie obciążenia biologicznego zbiornika.NH3 i NO2 mogą się jednak również pojawić w sytuacji, gdy nasze akwarium funkcjonuje już od dłuższego czasu. Jak? W wyniku awarii/zatrzymania się filtra na dłuższy czas, w wyniku podawania lekarstw lub preparatów chemicznych, w wyniku znacznego przerybienia zbiornika lub znacznego przekarmienia. Zawsze kiedy zostaje w jakichś sposób upośledzona lub nadwyrężona filtracja mogą się one pojawić.

Modyfikowanie NH3 i NO2

Tak naprawdę akwarystom zazwyczaj zależy tylko i wyłącznie na obniżaniu tych parametrów. W sytuacjach awaryjnych zazwyczaj pierwszą opcją jest szybka i duża podmiana wody, by czym prędzej ratować zwierzaki. Jeśli jednak sprawa nie jest zbyt pilna i krytyczna należy dodać do zbiornika albo żywe kultury bakterii, które wspomogą cykl azotowy lub pożywki dla bakterii, które sprawią, że nadwątlone bakterie w akwarium  zaczną się szybciej namnażać. Pomocne są również wszelkie preparaty usuwające amoniak jak np. Reeflowers REMMONIA lub podobne.

PARAMETRY ZWIĄZANE Z ROŚLINAMI

Liczba parametrów jakie można badać pod kątem uprawy roślin jest dosyć duża. Do podstawowych zaliczamy azotany (NO3), fosforany (PO4) i żelazo (Fe). Poza tym sprawdza się jeszcze potas  (K) oraz wapń i magnez (Ca i Mg), ale robi sie to zazwyczaj już w bardzo specyficznych  sytuacjach.

AZOTANY

NO3 i PO4 to dwa podstawowe makroelementy, które są potrzebne roślinom do prawidłowego wzrostu. Azot (NO3) jest finalnym produktem cyklu azotowego, o którym pisałem w poprzednim punkcie i w postaci jonów NO3 (azotanów) jest konsumowany przez rośliny. Wysokie stężenia azotanów są niebezpieczne dla mieszkańców akwariów, choć nie w takim stopniu jak azotyny (NO2) czy amoniak (NH3). Za niepokojące należy uznać wartości rzędu 50-100mg/l. W akwariach z dużą obsadą roślinną zazwyczaj takie poziomy w ogóle nie występują i wahają się w zakresie 0-20mg/l.Azotany w akwarium pojawiaja się głównie dzięki rybom i krewetkom, które produkują produkty przemiany materii. Pojawiać się również mogą z niektórych skał, żwirów, podłoży (szczególnie specjalistycznych roślinnych), wody kranowej czy studziennej jak i również oczywiście zawarte są w nawozach.Azotany obniża się głównie poprzez wykonywanie podmian, umieszczanie dużych ilości roślin w zbiorniku czy poprzez używanie specjalnych wkładów filtracyjnych lub preparatów (jak np. AZOO PSB czy REEFLOWERS BIOCLEAN).Podwyższanie NO3 jest na szczęście dużo prostsze i sprowadza się albo do zwiększania obsady w zbiorniku, zwiększania ilości podawanego pokarmu albo, najprościej, poprzez podawanie odpowiednich nawozów.

FOSFORANY

Fosforany są drugim podstawowym składnikiem potrzebnym roślinom do wzrostu. Co do zasady przyjmuje się, że powinno być ich w zbiorniku ok. 10x mniej niż azotanów. Wysokie wartości PO4 na szczęście nie są toksyczne dla zwierząt, ale mogą być świetną pożywką dla glonów w korzystnych warunkach, dlatego tak samo powinniśmy je trzymać w ryzach.Zarówno źródła jak i sposoby modyfikowania poziomu PO4 są analogiczne jak dla NO3 – podstawą są regularne podmiany wody.

ŻELAZO

Z żelazem sprawa ma się podobnie jak z fosforanami, tyle, że zaliczamy je do mikroelementów czyli jego stężenia w akwarium są bardzo niskie. Żelazo nie jest toksyczne (oczywiście tak dlugo jak nie wystepuje w ekstremalnych ilościach) i w akwarium najczęściej pojawia się z wodą używaną do podmian lub wytrącając się z niektórych specyficznych skał. Niskie stężenia powodują wyraźne objawy niedoborów u roślin (blednięcie / żółknięcie liści), a wysokie mogą prowadzić do problemów z glonami.Wysokie stężenia możemy usuwać poprzez używanie specjalnych wkładów i podmiany wody, na niskie stężenia zostaje nam tylko suplementowanie odpowiednich nawozów.

PARAMETRY EGZOTYCZNE

Producenci produkują również liczne testy na badanie różnych innych pierwiastków jak np. chloru (Cl2), miedzi (Cu), tlenu (O2), krzemianów (SiO). W praktyce po te testy trzeba sięgać tylko w bardzo specyficznych sytuacjach i nawet zaawanowani akwaryści rzadko kiedy mają potrzebę z nich korzystać.

CZYM I JAK TESTOWAĆ?

Moja odpowiedź jest tutaj bardzo prosta – byle jakimi, ale testami kropelkowymi. Mówię stanowcze nie wszelkim testom paskowym, gdyż wielokrotnie spotkałem się już z sytuacją, gdy ogromnie przekłamywały w wynikach. Mamy kilku producentów testów kropelkowych i nie podejmuje się decydowania, który z nich jest najlepszy. Najważniejsze jest, by testy wykonywać systematycznie i za pomocą odczynników od jednego producenta – dzięki temu możemy liczyć, że ewentualnie niedokładności będą zachowane w toku wszystkich pomiarów na podobnym poziomie i  co za tym idzie stracą one na znaczeniu. To co właśnie napisałem może niektórych szokować, ale uważam, że w przypadku parametrów wody najważniejsze jest ich stałość i trendy jakie w nich zachodzą – dokładne wartości nie mają aż takiego znaczenia. Ważniejsze jest określenie czego mamy mało, czego dużo, czego nam ubywa, a czego przybywa. Nie należy dać się zwariować i stać niewolnikiem cyferek, gdyż wielokrotnie już się przekonałem, że ‘idealne’ parametry wody wcale nie są najważniejsze, a tylko uważna obserwacja tego co się dzieje w zbiorniku i reagowanie wg. Potrzeb pozwala uzyskać najlepsze rezultaty.

PAMIĘTAJMY O CZYNNIKU X

Czynnik X to nic innego jak niewiadoma. Jest w każdym zbiorniku. Czasem jest jedna, zazwyczaj jest ich kilka – wzajemnie się przenikają i wzajemnie na siebie wpływają. Niektóre z nich poznamy, niektóre pewnie jeszcze długo pozostaną totalną tajemnicą. Warto o niej pamiętać, by nie dać się zwariować manii testów i parametrów wody. Cały czas niewiele jesteśmy w stanie zmierzyć w akwarium, a jeszcze mniej rozumiemy ze wzajemnych zależności różnych parametrów. Dwa akwaria o takich samych parametrach mogą wyglądać i żyć zupełenie inaczej – właśnie dzięki czynnikowi X.